RRRN za nami …

26 maja br. dotarliśmy do Lubaczowa. Po rejestracji jako zabezpieczający rajd zaczęła się dla nas praca a dla innych turystyka rowerowa. Nasi Kierunkowi Grup Rowerowych ustawili się i po podaniu komunikatu dla uczestników rajdu zaczęła się organizować Kolumna Marszowa. Zanim wyruszyliśmy Prezes RTR Pan Tomasz Nalepa udzielił wywiadu. Także  Prezes PKTR „Leliwa” Pan Michał Machaj stanął oko w oko z kamerą telewizyjną.

Inni nasi członkowie tez byli wychwyceni przez media co świadczy o dużym zainteresowaniu GR jako formą zabezpieczenia rajdu.  Jak również pytanie dlaczego dwa stowarzyszenia rowerowe nie z roztocza zabezpieczały RRRN. Cóż organizator postawił na nas ponieważ nie był zadowolony z wyników prowadzenia KM w latach poprzednich.

 

Impreza zaczęła się od wystąpień osób zaproszonych i przedstawicieli organizatora rajdu. Udzielono instruktażu z zasad regulaminu (Prezes RTR był odpowiedzialny za ten element) oraz z przepisów ruchu drogowego (funkcjonariusz Pionu RD KPP Lubaczów). Po tych formalnościach podano sygnał wymarszu i powoli dotarliśmy do właściwego miejsca rozpoczęcia rajdu – pomnika niepodległości w Lubaczowie. Uroczystość uświetniło wystąpienie chóru oraz złożenie kwiatów przez delegacje. Po tym kulminacyjnym momencie rozpoczęliśmy naszą przygodę z roztoczem.

Po drodze mijaliśmy miejsca pamięci narodowej przy których wystawione były posterunki honorowe a podawane komunikaty pozwalały zapoznać się z informacjami dotyczącymi tych miejsc. Pomijając wymuszone zatrzymanie ze względów technicznych zgodnie z harmonogramem rajdu zatrzymaliśmy się przy Kopalni Siarki Basznia II w miejscowości Podlesie by po krótkiej informacji dotrzeć do pierwszego miejsca postoju CE-K „Pastorówka”.

W CE-K „Pastorówka” przygotowano pierwszy posiłek, który cieszył się dużym powodzeniem wśród uczestników rajdu. Jednocześnie pod Krzyżem zostały złożone kwiaty przez delegację rowerzystów. Po odpoczynku ruszyliśmy w dalszą trasę tym razem KM obrała kierunek na Horyniec Zdrój.

Innowacją było zatrzymanie się w parku gdzie przygotowano szwedzki stół dla uczestników rajdu. Tutaj napój zwany kawą zwabił dużą cześć uczestników. Po tym krótkim postoju ruszyliśmy na parking aby dotrzeć do pomnika w Horyńcu Zdroju położonym w okolicy cmentarza. Również tutaj delegacja rowerzystów złożyła kwiaty pod pomnikiem. Następnie sformowaliśmy ponownie KM i ustawiliśmy uczestników w GR. W takim szyku obraliśmy kierunek na Nowe Brusno i dalej Płazów.

Płazów przywitał gorąco uczestników rajdu. Świetnie przygotowane miejsce parkingowe dla rowerów oraz wydawki świadczyły o pełnym profesjonalizmie włodarzy gminy Narol. Tradycją tego rajdu stało się składanie kwiatów przez delegację rowerzystów. Drugi postój minął w miłej atmosferze i czas nas gonił do następnej miejscowości.

Krótkie zatrzymanie przed szkołą w Rudzie Różanieckiej pozwoliło zapoznać się uczestnikom rajdu z patronem szkoły jak również z historią tej miejscowości. Kolejnym etapem było Uroczysko „Kobylanka” gdzie znajdują się mogiły powstańców. KM ostatni odcinek do Uroczyska „Kobylanka” pokonała pieszo po człogowemu czyli prowadziliśmy rowery ze względu na ochronę szkółek leśnych. Jak tradycja nakazuje delegacja złożyła kwiaty pod pomnikiem a my mogliśmy uczestniczyć w inscenizacji oraz korzystać z materiałów promocyjnych Lasów Polskich. Było to ostatnie miejsce przed metą w Cieszanowie.

Cieszanów przywitał nas gorąco. Część z nas udała się na posiłek inni mogli swobodnie porozmawiać po zatrzymaniu KM. Organizator przygotował konkurs i losowanie nagród. Przygotowano przewóz osób i rowerów uczestników korzystających z uruchomionego połączenia PKP do Rzeszowa. Chętni mogli na stanowisku NSB Sport Serwis popróbować swoich sił dosiadając elektryki. Nasz partner strategiczny przygotował tez drobne upominki w postaci smarów, które w mgnieniu oka się rozeszły. Na zakończenie rajdu mogliśmy wysłuchać chóru z repertuarem patriotycznych pieśni a wieczorem czekał nas koncert grupy rockowej i możliwość pląsów pod gołym niebem.

Można stwierdzić, iż trasa 73 km przyniosła wiele wrażeń zarówno co do malowniczych miejscowości jak również urozmaiceniem była nawierzchnia (asfalt, szutr, leśna droga). Zarząd RTR i PKTR „Leliwa” składa podziękowania wszystkim członkom i sympatykom którzy poświęcili swój czas i podjęli się trudnego zadania dotyczącego zabezpieczenia KM. Zadanie było tym trudniejsze, iż po raz pierwszy KM ruszyła z ukształtowanymi GR. Nie wszyscy uczestnicy rajdu byli przygotowani na taką formę oraz związaną z tym samodyscyplinę lecz to już osobny temat, który zostanie poruszony na spotkaniu podsumowującym RRRN.

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz