Roztocze Zachodnie

Ponownie dwóch sympatyków Koła udało się na wycieczkę rowerową tym razem trasa wiodła Roztoczem Zachodnim. Ruszyliśmy z Kraśnika do którego dowiozła nas regionalna kolej. Sam początek trasy przyniósł niespodziankę w postaci napisu Hollywood na jednym ze wzgórz – taki mały żarcik ale real. Wybraliśmy się szlakiem rowerowym, który wiódł poprzez malownicze miejscowości, wąwozy, lasy i pola. Etapem końcowym na Roztoczu był Zwierzyniec jednak tak na prawdę celem wyprawy była śliczna niewielka miejscowość z wieloma atrakcjami czyli Szczebrzeszyn. Powrót ze względu na brak połączeń kolejowych był na kołach i tak dojechaliśmy późnym wieczorem do Rzeszowa przejeżdżając 230 km. Kto nie był na Roztoczu niech planuje swoją wycieczkę i rusza w trasę bo jest co oglądać. Oby nie było tak jak w przysłowiu „Cudze chwalicie a swego nie znacie” …

Na trasie …

W lasach i na rozdrożach …

W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie …

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz